światło a depresja

Długie jesienne i zimowe wieczory często są przyczyną sezonowych depresji. Konsekwencją zmniejszenia oświetlenia jest często przygnębienie i smutek nieustępujący parę tygodni, a czasem miesięcy. Przebywając podczas dnia w domu lub pracy tracimy jedną z najważniejszych witamin odpowiedzialnych za równowagę w organizmie. To dzięki między innymi witaminie D, którą dostarcza nam światło słoneczne, jesteśmy w pełnym zdrowiu psychicznym jak i fizycznym w czasie letnim.

Istnieje wiele metod leczenia sezonowych depresji. Jedną z nich jest fototerapia, czyli leczenie światłem. Fototerapia, choć nie jest jeszcze popularna na rynku, jest niewątpliwie metodą leczenia nieszkodliwą dla organizmu. Codzienne półgodzinne seanse, mogą przynieść wspaniałe rezultaty przy małych kosztach. Jasne światło lampy może w sposób naturalny przeciwdziałać objawom lub leczyć chorobę. Przyciemniane żyrandole, romantyczne lampy, choć dodają uroku naszym mieszkaniom, mogą być nieprzydatne w okresach zimowych, kiedy to nasz organizm domaga się silnych promieni światła.

Jeśli większość czasu spędzamy w domu lub pracy, fototerapia może stać się jedynym sposobem dostarczenia organizmowi światła. Jednak należy pamiętać, że jest to sztuczne światło, które nie zastąpi całkowicie spacerów w promieniach słońca.